Dodaj do ulubionych





Moja Księga

Zobacz
Wpisz się



Po prostu - ja




Trivium - Dying In Your Arms

I'm wearing thin wearing out becoming weak, holding hands with this rope she's my self-destructive... Bleeding disease the things that makes it hard to breathe , but if I shoved you far away, this addict just starved again asphyxiated.


And now I see it's you that's tearing me ensnaring me... This is me dying in your arms I cut you out now set me free!



You poisoned my life
So I take this knife
And I cut you out
Cut you out




Ci, którzy odeszli...


Trochę o aborcji...

Jego śmierć

Dla Dagi

Zagubiona Anielica

Wiszący Anioł

Blog zmarłej Julii

Pamiętnik Zmarłego






Bo Oni życia mojego są światłem

murielrainheadinthecloudsaniolmrokubez-komentarzapojecia-bezwzglednewewnetrzna-nadziejapaperdollangelinmagnolywyznania-malkontentkitwierdza-kokoszylife-fallen-angelkolenasenna-bajkamalenstwo2002zaczarowana-szufladkawiecznoscshoofuck-angelpowidlomlody-werterpersonalitylemonssslenausiaalchemixitsonlymylifeczarnakredkaanastasis







Zamykam ten rozdział, by otworzyć nowy...
2004-2008

2004
sierpien (3)
wrzesień (9)
październik (14)
listopad (11)
grudzień (5)

2005
styczeń (2)
lipiec (1)

2006
sierpien (1)
listopad (1)

2007
styczeń (1)
lipiec (1)
sierpien (2)
wrzesień (3)
październik (2)
listopad (1)

2008
styczeń (1)
luty (1)
kwiecień (1)
sierpien (1)

2010
styczeń (1)





Szablon wykonanałam sama do użytku wyłącznie własnego.
Zdjęcie zrobione przeze mnie - widok Kościoła w Rozedrance St.
Najlepiej czyta się bloga poprzez Internet Explore, ponieważ Opera nie wczytuje muzyki.


Ile błedów uda nam się jeszcze popełnić.
piątek, 8 stycznia 2010 / 13:45:30
|0| komentarzy


Ten blog, czas jego założenia, cel... Jezu, ile on dla mnie znaczył. Pierwotna nazwa, amoorek-mufflonek, wielka miłość, szczeniacka, pierwszy związek, pierwszy prawdziwy, szczery pocałunek, pierwsza najprawdziwsza miłość. Czas ucieka nam przez palce, to na pewno. Ile potem wątpliwości, porzucanie i wracanie do pisania. Milion myśli w głowie, miliardy wspomnień - tych mniejszych i większych, tych miłych i mniej przyjemnych. Kawał z mojego życia. Nie mogę w to uwierzyć.

Tyle się pozmieniało na serwerze. To już nie mój mylog. Już nie.

A co teraz u mnie? Wydoroślałam. Tak. Stałam się prawdziwą kobietą. Pokochałam i to już nie tak szczeniacko. Jestem szczęśliwa. I myślę, że tak będzie przez długi czas.

Kocham! To najważniejsze co mnie w życiu teraz prowadzi.

Przyjemnie jest tu czasem wrócić.



komentarze [0]

llenn





czwartek, 28 sierpnia 2008 / 19:34:38
|8| komentarzy


A jeśli Cię kocham?

To już nieważne. Papierowy pantofelek porwał się na setki strzępków.



komentarze [8]

llenn




Sen.
poniedziałek, 28 kwietnia 2008 / 11:08:59
|11| komentarzy


Myślę, że to wszystko gdzieś we mnie jeszcze drzemie. Tam, na dnie. Dlatego ciężko mi się odnaleźć, ustabilizować. Przenoszę się z drogi na drogę, ze ścieżki w pole i sama w zasadzie nie wiem dlaczego.

Bo tak jest łatwiej?

A czy łatwiej znaczy lepiej? ...


Powiesz: suka! A ja milczę.



komentarze [11]

llenn




Tak zwyczajnie.
piątek, 29 lutego 2008 / 16:34:13
|29| komentarzy


Tak zwyczajnie, tak po prostu płynie to wszystko przede mną. Nie mam czasu, by to złapać, nie mam szans, by gonić dalej.


Znów wszystko budzi się, znów kwitnie, rozwija. Promienie słońca padające na przygnębione twarze, zieleniejąca trawa, miękka, unosi ludzi ponad. Patrzę za okno szukając zachodu i od razu chce mi się krzyczeć z radości.


To tylko chwila, łap ją i uciekaj.


Ponoć mieć wielu przyjaciół to tak, jakby nie mieć żadnego. Ale to tylko 'ponoć'. Ja tego nie potwierdzam. I wspaniale jest z myślą, że kiedy jest mi źle - mam się do kogo zwrócić, mimo wszystko.


Mimo tych słabych dni, mimo bólu i smutku - warto żyć. Życie jest tylko jedne, nie wiadomo kiedy się skończy. Ale tak jest dobrze, a będzie lepiej, na pewno. Bo musi być! :)



komentarze [29]

llenn




To już nie dylemat z cyklu: parówka z ketchupem czy bez...
wtorek, 15 stycznia 2008 / 17:13:18
|45| komentarzy


Gdybym była liściem, na największym drzewie - mogłabym patrzeć na Ciebie wiecznie...

Bo nawet nie wiesz, ile radości mi dajesz.

Tym, że żyjesz.



Edit 31.01.2008 09:32

Zniszczyli wszystko to, co przywoływało mi wspomnienia o tym najważniejszym w życiu, o tym, dla którego początkowo, jeszcze kilka lat temu poświęciłam ten blog.. Pierwsze spotkania, ciche ustronne miejsce tylko dla nas...

A teraz zbudują tam bloki...

...Żałosne...



komentarze [45]

llenn




Nie zawsze wraca...
piątek, 16 listopada 2007 / 17:49:03
|53| komentarzy


Czasem przychodzi nagle... Czasem tak szybko, że na nim nie nadążam. Czasem gonimy się nawzajem, często ja wygrywam... Czasem odchodzi, czasem nawet zmienia właściciela. Czasem daje znaki, czasem już nie wytrzymuje i się kruszy. Czasem nie chce wrócić...

...Natchnienie...




Póki nie znajdzie się, nie pogodzi z czasem - zawieszam działalność bloga, przepraszam...



komentarze [53]

llenn




Brak tytułu.
czwartek, 25 października 2007 / 11:17:54
|66| komentarzy


Kim jesteś? Tym, kim chcesz być.
Chcesz, by Cię poznawać każdego dnia na nowo.

A ja się rozcarowuję..


Przepraszam, że nie odwiedzam Waszych blogów tak często, jak bym chciała, ale niestety brak czasu na cokolwiek:(



komentarze [66]

llenn




Bo koło toczy się wciąż...
poniedziałek, 8 października 2007 / 17:33:58
|87| komentarzy


Już nikogo nie ma... Już tylko ciemność, szelest i te porywające mnie fale... Domy okryte ciepłym, złotym kocem, jakby wełnianym, nie polarowym... Świeca, cztery ściany ... I ta przerażająca cisza... Lekki podmuch ciepłego powietrza, zapach unoszący się po pokoju. Przez otwarte okno znów wbija się ta okropna fala burząc mój spokój, porządek. Idę, siedzę - cóż to za różnica... I ta okropna ramka na zdjęcie, ta koszula - nienawidzę ich... Znów ta przerażająca cisza...


Chodź spać llenn, to tylko jesień...



komentarze [87]

llenn




.
niedziela, 30 września 2007 / 09:01:22
|83| komentarzy


"Cacko, za którym żądza chciwie goni,
Straciło urok, gdy je mamy w dłoni -
A gdy wdzięk barwy i świeżość przeminie,
Rzucim, niech leci - lub samotnie ginie."

George Byron

Cóż... Czytając książkę Byrona pt: "Giaur" naszła mnie właśnie myśl, jak ludzie postępują z innymi. Sama o tym wiem chyba najlepiej. Gdy o coś walczę, chcę to mieć przy sobie jest wspaniale - cierpię przy porażce, ale brnę w to dalej. Jednak kiedy już to dostaję, na początku cieszę się jak dziecko, a znów po chwili mi się nudzi, traci znaczenie... Czasem nawet nie zdając sobie sprawy z tego, wyrzucamy coś, co kiedyś znaczyło dla nas wiele. Zaczynamy od rzeczy, zabawek, ale nareszcie skończymy na ludziach... Nie zważając na to, że ich zranimy...



komentarze [83]

llenn




Monotonia
czwartek, 20 września 2007 / 09:18:56
|62| komentarzy


Wciąż to samo, z roku na rok zdaje mi się, że życie nie zsyła nam nic nowego, tylko urozmaica to, co już kiedyś przeżyliśmy... Patrzę za okno, widzę liście, które właśnie spadły z drzewa... Leżą jeszcze na zielonej trawie, jednak są już oznaką tego, że nadchodzi jesień... Coraz częściej wieczorem wpadam w jakiś psychiczny dołek - to z powodu szkoły, to pogody... bez sensu? Teraz wiem, że to banalne, ale w końcu i mnie dopadła jesienna "depresja". Może powinnam zażyć środek, który pomaga nawet żonie Adama Małysza? Może... Ale każdy człowiek jest inny i inczej znosi przygnębienie. Zanużam się więc w głębokich rozmyślaniach popijając słodko herbatę z dodatkiem miodu...



komentarze [62]

llenn




Czasem warto rzucić się w wir, mimo że nie wróży on nic pewnego.
czwartek, 6 września 2007 / 18:42:08
|47| komentarzy


Zastanawiam się, czy ja nie żyję w romantyźmie? Zważając na to, co robię, czuję się jakbym tkwiła w jakimś Weltschmerz...


Dlaczego ludzie się tak cholernie zmieniają?!



komentarze [47]

llenn




Gdybym... Ale nie jestem!
niedziela, 26 sierpnia 2007 / 15:54:40
|47| komentarzy


Czasem, gdy bardziej zagłębię się w swoich refleksjach dopada mnie całkowite przygnębienie. Myślę sobie, że gdybym była artystką, malarką - przelałabym swój smutek na płótno. Gdybym była poetką - zwierzyłabym się czystej karcie papieru. Gdybym była muzykiem - wyśpiewałabym światu cały swój żal. Gdybym była... Ale nie jestem! Jestem sobą... Czy to wystarczy?



komentarze [47]

llenn




Bo najjaśniejsze w życiu są wspomnienia...
poniedziałek, 20 sierpnia 2007 / 18:53:00
|29| komentarzy


Spoglądam do archiwum bloga. Czytam swoje pierwsze notki, notki, które poświęcone były prawdziwej miłości. Całą winę wtedy przelewałam na Niego, bo nie rozumiał mnie, bo odtrącał, ale ... Wtedy przecież nawet nie wiedział o mojej miłości. Pisałam mnóstwo notek na temat tego, jakie to wszystko przygnębiające, a gdy byliśmy ze sobą, byliśmy razem - napisałam jedynie jedną notkę i ... teraz żałuję, że nie dzieliłam się szczęściem, jakie wtedy czułam. Z biegiem czasu pojawiało się mnóstwo innych mężczyzn, ale teraz wiem, że tylko On był moją taką jedyną, prawdziwą miłością i nie żałuję niczego. Może jedynie tego, że nie dałam rady poradzić sobie z tym szczęściem i po 2 miesiącach wspólnego życia zostawiłam go, bo ... bo tak. Ale teraz wiem, że chwile spędzone z nim, będę pamiętała do końca życia i choć teraz nic do niego nie czuję, nie mamy praktycznie kontaktu to i tak jestem dumna, że spróbowaliśmy. Aj, to są właśnie wspomnienia... Pomyśleć, że wszystko zaczęło się 3 lata temu...


Dłonie splecione tak wielkim uczuciem. Czy takie uczucie jeszcze zachce do mnie wrócić? Kiedyś? Do tej pory same zauroczenia, lekkie zakochania. Brakuje mi takiej prawdziwej miłości, takiej, którą będę bezgranicznie pałać. Trzeba wierzyć, że jeszcze wszystko przede mną, że przeszłość tworzy przyszłość, choć nie wiem do czego to tak naprawdę nawiązuje:)


Póki co wiem, że życie jakie jest, takie tak trzeba je znosić. Bo mimo wszystko Oni i tak mi pomogą, bo dzięki Nim czuję się szczęśliwa:*



komentarze [29]

llenn




Po takiej nieobecności...
sobota, 21 lipica 2007 / 16:27:16
|14| komentarzy


W bajce... Czuję się jak w jakiejś dotąd nikomu nie znanej bajce... Coraz trudniej mi zrozumieć, co dzieje się w moim życiu. Jaki jest sens tego bloga? Kiedyś coś mu ten sens nadawało, ale teraz... Kiedy już to nic nie znaczy, kiedy sama czuję, że to co dzieje się wokól mnie to tylko ulotne chwile... Z drugiej strony, może próbuję złapać, te choćby najpiękniejsze momenty? Przedstawić je tu, na piśmie, by stanowiły jakąś część mojej przeszłości... Może? Cholera, to czego w moim życiu było najwięcej zawsze to pytań, na które nie znałam odpowiedzi... Ale już jest lepiej, nabrałam optymizmu no i nauczyłam się godzić z tym, co zsyła los... Za mną trudne chwile... Ale wiem, że będzie już teraz dobrze, bo "choć coś złego spotkało nas kiedyś, trzeba to przeżyć jakby jutra miało nie być!" :) I tego się trzymam... Cieszę się tym, co mnie otacza, bawi mnie śpiew ptaków o poranku i przeraża fakt, że jestem uzależniona od wielokropków:) Ale jest dobrze, a będzie jeszcze lepiej!



komentarze [14]

llenn




Zawsze jest taka mała nadzieja...
sobota, 6 stycznia 2007 / 19:00:38
|10| komentarzy


Czy stojąc przy wyborze: wybrac tę czy też inną opcję to dlaczego nie wybrac też tej drugiej? Czy pierwsza zawsze musi byc tą lepszą?! Jeśli kochasz - rób wszystko by z nią by, jesli nienawidzisz - zignoruj ją, ale jeśli czujesz, że cos się rodzi - wykorzystaj tę iskrę, by stworzyc coś nowego. Nic nie tracisz, a wiele możesz zyskac... Jesli kroczę drogą życia, czekając aż na mojej ścieżce pojawi się książę na białym koniu, dzięki któremu na tej samej drodze wyrosną piękne kwiaty, to dlaczego mam nie zaryzykowac? Nie spróbowac? Może akurat to będzie to, czego tyle czasu szukałam, co było zaledwie na wyciągnięcie ręki, ale tego nie zauważałam? Może wtedy odkryję prawdziwy sens mojego jakże urozmaiconego wrażeniami życia...



komentarze [10]

llenn